środa, 8 lipca 2015. Imieniny Arnolda, Edgara, Elżbiety

Krzysztof Wiloch: nie ma się czego wstydzić

2013-03-26 08:33:18 (ost. akt: 2013-03-26 08:49:24)

Autor: Archiwum gazety

Minęły już ponad dwa lata od wyborów samorządowych, w których wybraliśmy prezydenta, wójtów, radnych gmin, miasta i powiatu. O dotychczasowych działaniach w kadencji 2010-2014 rozmawiamy z Krzysztofem Wilochem, radnym miejskim z klubu Platformy Obywatelskiej.

— Jak ocenia pan te dwa lata z perspektywy radnego miejskiego?

— Uważam, że dla naszego miasta dwa ostatnie lata były bardzo udane. Mam na względzie skuteczność wykorzystania środków unijnych, szczególnie w części związanej z inwestycjami. Dużo można by wymienić wybudowanych lub wyremontowanych ulic, chodników, ścieżek rowerowych, parkingów i obiektów. Znalazły również swój finał największe i najważniejszych dla Ełku i regionu przedsięwzięcia inwestycyjne. Mam tu na myśli zakończenie budowy obwodnicy oraz Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów w Siedliskach. Głosując na sesjach za kolejnymi uchwałami dotyczącymi tych właśnie inwestycji, zawsze miałem poczucie radości i dumy, że dziesięć lat temu jako wiceprezydent Ełku mogłem wraz z innymi samorządowcami dać początek tym inwestycjom.

— A co się nie udało lub co można było zrobić lepiej?

— W moim odczuciu za ostatnie dwa lata Ełk nie ma się czego wstydzić, ale jednocześnie uważam, że to, co najważniejsze, jest zawsze przed nami. Marzy mi się taki Ełk, w którym wszystkie stare kamienice będą zrewitalizowane, kiedy będziemy mieli najpiękniejszy w Polsce muzealny skansen Ełckiej Kolei Wąskotorowej, kiedy żaglówką lub kajakiem będziemy mogli popłynąć do Wielkich Jezior Mazurskich. Marzy mi się, że plany inwestycyjne będą konstruowane z udziałem wszystkich ełczan, a bezrobocie przestanie być w Ełku zmorą. Niejeden powie, że to się nie uda. A ja twierdzę, że „kto nie ma marzeń, ten nie jest realistą”.

— Jak ocenia pan prezydenta?

— Z panem prezydentem, jak i całym jego zespołem, współpracuje mi się bardzo dobrze. Oczywiście każdy z nas ma swój charakter, hierarchię ważności poszczególnych tematów, sposób ich realizacji, czy styl zarządzania. Natomiast widzę u pana prezydenta te cechy, które wysoko cenię. Podoba mi się jego pracowitość, odwaga, konsekwencja oraz merytoryczność w działaniu.

— Zawsze głosował pan tak, jak chciał prezydent?

— Będąc radnym, zawsze głosuję w sposób świadomy i bardzo rzadko wstrzymuję się od głosu. Należy pamiętać, że głosowanie na sesjach to finał rozłożonej w czasie pracy radnych oraz pracowników Urzędu Miasta na komisjach rady. Tam odbywają się pierwsze głosowania, które niejednokrotnie poprzedzone są tworzeniem ostatecznego kształtu dokumentów stawianych w końcu na sesjach. Niezależnie od posiedzeń komisji oraz sesji, jako radni spotykamy się z panem prezydentem przynajmniej raz w miesiącu i dyskutujemy o proponowanych rozwiązaniach dotyczących miasta. Z przyjemnością i satysfakcją mogę stwierdzić, że otwartość w tych dyskusjach pana prezydenta i jego zespołu sprawia, że ostateczne rozwiązania niejednokrotnie różnią się od pierwotnych projektów. I proszę mi wierzyć, że nie jestem niemym świadkiem tych wszystkich spotkań i dyskusji.

— W jakich kwestiach był pan odmiennego zdania?

— Proponuję sięgnąć do protokołów z posiedzeń Komisji Mienia Komunalnego, Prawa i Porządku oraz Komisji Turystyki, Sportu i Rekreacji. Tam przede wszystkim wyrażamy swoje zdanie i toczymy boje w obronie swoich racji. Są sprawy, które wymagają więcej czasu, aby dojść do ostatecznych kompromisów. Do tych najtrudniejszych tematów zawsze należą podwyżki podatków i opłat.

— Czy zamierza Pan ponownie kandydować do rady?

— Nie ukrywam, że praca w samorządzie daje mi dużo satysfakcji. Jeśli moja organizacja tak zdecyduje, to z przyjemnością będę kandydował do samorządu w przyszłorocznych wyborach i poddam się weryfikacji wyborców.
GEM
Dostęp do Reportera, ciekawych wywiadów, obszernych reportaży oraz 40 innych czołowych portali w Polsce. Dołącz do czytelników ceniących dobrą informacje. Zarejestruj się w PIANO już teraz KLIKNIJ TUTAJ

Kto jest Kim - Kto.wm.pl

Krzysztof Wiloch

Ocena: - (brak głosów)

Komentarze 42 pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

  1. KLEMENS #1040502 | 31.63.*.* 31 mar 2013 19:51

    CZESI Skodą zrobili furorę RUMUNI a nasi inżynierowie z FSO mają takie ambicję! -SPALAĆ I SEGREGOWAĆ ŚMIECIE!!! wymyślać nowe podatki śmieciowe !!!!Głosujmy na nich to będzie postęp w naszym kraju!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. zemik #1036725 | 46.151.*.* 27 mar 2013 17:47

      Brawo Krzyiu, potrafisz zadbać o swą przyszłość. Lata w samorządzie nauczyły ciebie, że warto wchodzić bez wazeliny. Masz jak w banku godną pracę do emerytury. Jeśli nie w zuo to z tym poziomem lizusostwa nie spadniesz poniżej prezesa, no może w najgorszym wypadku dyrektora jednostki. My robole już czekamy na ciebie specu od lansu i kabli.

      Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Rufi #1036692 | 89.228.*.* 27 mar 2013 17:07

      A czy ten radny nie pracuje w ZUO? To spółka podległa włodarzom miasta, nic więc chyba dziwnego, że gość wygłasza mowy pochwalne jak to w Ełku jest dobrze. Ja na jego miejscu siedziałbym cicho i udawał że mnie nie ma.

      Ocena komentarza: warty uwagi (12) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    3. Pytajnik #1036443 | 89.228.*.* 27 mar 2013 13:01

      Poczytacie to sobie, czy wasz "moderator" od razu to usunie? Jak dotąd żaden z wypowiadających się polityków, czy samorządowców nie wspomniał nic o trudzie i znoju nas wyborców w wasze osiągnięcia. Żaden z was nie podziękował nam wyborcom za to że jesteśmy cierpliwi, że znosimy wasze czasem dziwne zachowania w mediach, że musimy tolerować upiększanie, brukowanie, malowanie, naprawianie zamiast pracy dla nas, totalne wodolejstwo i bajkopisanie, zamiast chociażby próby stworzenia nie kolejnego betonowego pomnika ku swojej czci a chociażby kilku miejsc pracy. A wkurza mnie najbardziej, że wcale nie macie w sobie pokory i szacunku wobec nas swoich wyborców. Ja się nie dziwię, że ta praca sprawia wam przyjemność, że dalej byście tak chcieli, że zrobicie wszystko, żeby was znowu zauważono i doceniono. Tylko za co i czemu? Za taką kasę chyba każdy chciałby dalej pracować, podnosić grzecznie łapki, gładko się wypowiadać w mediach i mieć dobry humor. Jest się czego wstydzić panie i panowie, wstydzić się trzeba 30tu procent bezrobocia, kulawej komunikacji, brudnego dworca, braku perspektyw dla wielu rodzin, rosnących kolejek w MOPS-sach i GOPS-ach, likwidacji kolejnych szkół, emigracji kolejnych młodych ludzi którzy powinni być przyszłością naszego miasta i regionu. Fajnie, że chociaż wy macie dobry humor, bo ja muszę myśleć jak przeżyć kolejny miesiąc za 600zł w cztery osoby. Może któreś z was zadowolonych z siebie mi podpowie? I to się tyczy wszystkich opcji politycznych "trzymających władzę". Jeszcze trzymających władzę.

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. H@GA #1036225 | 27 mar 2013 09:31

        To nie wiesz, że media mają ukazywać naszych włodarzy z jak najlepszej strony....... Propaganda sukcesu!

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (42)

      Zagraj w GRY.wm.pl

      • Goodgame Empire
      • Goodgame Big Farm
      • Goodgame Poker
      • Shadow Kings - The Dark Ages