Czwartek, 26 kwietnia 2018. Imieniny Marii, Marzeny, Ryszarda

Samorządowcy do wymiany? Znamy zdanie prezydenta Ełku

2017-11-16 10:00:00 (ost. akt: 2017-11-28 13:22:36)

Autor zdjęcia: Przemysław Getka

POLITYKA\\\ Ograniczenie sprawowania funkcji do maksymalnie dwóch kadencji i likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych to najważniejsze z propozycji zmian w ordynacji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Projekt został złożony w Sejmie.

Najbliższe wybory samorządowe już w przyszłym roku. Wiele wskazuje na to, że odbędą się na nowych zasadach. Prawo i Sprawiedliwość już na początku roku mówiło o zmianie ordynacji wyborczej. Jednym z założeń było wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Wówczas najwięcej kontrowersji budziła kwestia, od kiedy będą liczone kadencje. Czy kandydaci, którzy obecnie sprawują funkcję co najmniej przez dwie kadencje będą jeszcze mogli ubiegać się o reelekcję, czy już nie?

W przypadku wielu samorządowców, także tych na Warmii i Mazurach kwestia ta jest bardzo istotna. Nie brakuje u nas włodarzy, którzy rządzą tu od lat. Jednym chyba z najdłuższym stażem w samorządzie jest wójt gminy Grunwald, który rządzi już siódmą kadencję. Również w naszych samorządach nie brakuje doświadczonych włodarzy. Wacław Olszewski, burmistrz Olecka sprawuje swoją funkcję już szóstą kadencję, a Tomasz Andrukiewicz, prezydent Ełku - trzecią. Jedynie Tomasz Luto po raz pierwszy zasiada w fotelu burmistrza Gołdapi.

Temat zmian w ordynacji wyborczej ucichł na kilka miesięcy. Teraz Prawo i Sprawiedliwość ponownie przedstawiło zmiany, jakie chce wprowadzić. Główne założenia to dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, zniesienie JOW-ów w wyborach do rad gmin, a także m.in. zniesienie możliwości wyborów dwudniowych i rezygnację z głosowania korespondencyjnego czy zmiana sposobu ustalania składu PKW.

Zgodnie ze złożonym w miniony piątek w Sejmie projektem, kadencyjność będzie miała zastosowanie po raz pierwszy od wyborów, które odbędą się w roku 2018. Przewidziano, że kandydat na wójta będzie mógł startować tylko do rady tej gminy, gdzie kandyduje na wójta.

— Jeżeli ma to być dwukadencyjność 4-letnia, to nigdzie w Europie tak nie ma. Czytałem uzasadnienie do tego projektu. Zmiany mają powodować zapobieganie zjawiskom korupcjogennym, unikanie patologii. Jeżeli cała Polska jest patologią, to gratuluję pomysłodawcom tak "mądrego" uzasadnienia. Wydaje mi się, że można było posilić się o bardziej wyrafinowane — uważa Tomasz Andrukiewicz, prezydent Ełku. — Nie oceniając, czy to dobre, czy złe rozwiązanie, uzasadnienie jest kuriozalne. Bo moglibyśmy powiedzieć, że przez ostatnie 27 lat w Polsce rządzi patologia. Każdy wójt, burmistrz, prezydent to złodziej, cwaniak i dorobkiewicz, który swoją pracą okrada lokalne społeczności. Wydaje mi się, że tak nie jest, choć zdarzają się na pewno i takie przypadki. Jest wiele instrumentów prawnych dających możliwość dokonywania zmian przez lokalne społeczności - co 4 lata są wybory, mamy referendum lokalne, możliwość wygaszenie mandatu — dodaje prezydent. — Jestem przekonany, że dwukadencyjność 4-letnia nie przejdzie. Jestem w zespole samorządowym ds. kadencyjności przy Narodowej Radzie Rozwoju przy Prezydencie RP. 27 października odbyło się posiedzenie zespołu poświęcone tej kwestii. Jeżeli taki pomysł się pojawi, to uważam, że będzie weto prezydenckie.

Co ciekawe były wójt, burmistrz czy prezydent nie będzie mógł pracować po zakończeniu swojej służby na rzecz lokalnej społeczności w żadnej jednostce zarządzanej przez samorząd, nie tylko jako jej szef, ale nawet jako pracownik.
— Są dwa kraje, w których są ograniczenia kadencji - Portugalia i Włochy. Z kolei w Niemczech nie ma ograniczeń co do kadencyjności. Jest za to ograniczenie co do wieku, które wynosi maksymalnie 65 lat — zauważa gospodarz Ełku. I dodaje, że to nie dwukadencyjność będzie największą zmianą, lecz likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych.

— Przy jednomandatowych okręgach patrząc na aktywność radnych, związki radnych z mieszkańcami czy wnioski, jakie składają przy konstruowaniu budżetu, ale i w ciągu całego roku, to mamy ogromną różnicę. Aktywność radnych w porównaniu do wyborów w systemie proporcjonalnym zwiększyła się imponująco — uważa prezydent Ełku. I jak dodaje - wiadomo czemu mają służyć takie rozwiązania. Jeśli robi się wybory proporcjonalne, to system ten sprzyja dużym, silnym partiom politycznym.

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (21) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. LasBirnam #2384067 27 lis 2017 17:37

    Tłuste Kocurki już syte ? Nikt nie broni fasadowego prezydenta ? Dołożyli Mu 100% poparcie na MINUS w sms-ch . Płatne ! ,,Bezpłatny,, szmatławiec pt. MIASTO , jedzie po panu prezydencie jak po łysej kobyle . Szkoda, że to robota konkurencji do koryta .

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. LasBirnam #2381263 23 lis 2017 17:30

    Sprawdzimy obecność ,,wszystkich ludzi prezydenta,, . Czy fasadowemu prezydentowi się podoba , czy nie, głośno mówią - wszyscy z dwiema kadencjami won ! Ot, pozytyw .

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. LasBirnam #2379314 | 164.127.*.* 21 lis 2017 18:41

    Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. Abu , abu . Abu wanciuł pełny, abu giemba brudna ? Wybieraj . Napewno Ełk nic nie ma za uszami ? Tylko wielkie miasta przekręciły swoich mieszkańców ? Albo możliwość odwołania każdego ! u koryta, albo dwukadencyjność ! Amen . Żadnych fadadowych prezydencików .

  4. Marcinek #2377767 | 81.190.*.* 19 lis 2017 21:45

    Zgadzam się z Marcinem - ale...Otóż jest ogromna potrzeba przewietrzenia szafy. Wystarczy przyjrzeć się kto zasiada w radach nadzorczych, zarządach firm miejskich (i nie tylko), kto piastuje stanowiska w tych firmach. Popatrzmy też na sprawę w "Eko-Mazurach", ta wypłynęła i od razu lecą teksty "ale przecież jest domniemanie niewinności", a wystarczyło żeby jeden Pan zwyczajnie odszedł lub drugi Pan zawiesił tego pierwszego w pełnieniu funkcji. Jasno, czysto i przejrzyście. Ja w sumie poszedłbym dalej - zabroniłbym kandydowania z ramienia partii i pseudopartyjek lokalnych. Każdy powinien kandydować sam.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. Marcin #2376622 | 188.146.*.* 17 lis 2017 19:28

      Dwukadencyjność jest pomysłem ograniczającym moje prawa wyborcze. Po ostatnich wyborach ponad 50% wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w Polsce nie zostało wybranych na kolejną kadencję. To świadczy o tym, że wybór należy do lokalnej społeczności, która dobrze wie, czy chce dalej danego zarządcę, czy zmiany. Po drugie - wyobraźmy sobie, jak wygląda taka druga kadencja, czyli ostatnia. Taki wójt musi zacząć szukać sobie pracy, a na dodatek - jak przejdzie ustawa o jawności życia - w żadnej lokalnej firmie nie znajdzie zatrudnienia. No, na pewno będzie usilnie zajmował się sprawami gminy:) Kochani posłowie - społeczeństwo naprawdę potrafi wybierać; czasami dziwnie glosujemy, o czym świadczą niektórzy wybrani posłowie, ale to zawsze wybór nieograniczony i wolny. A likwidacja JOW, to znowu partiokracja; podobnie z ograniczeniem liczby mandatów w okręgach. Przypomnę tylko, że obecna partia już kiedyś wprowadziła tzw. blokowanie list i mieliśmy wypaczony wynik samorządówki w 2006 r. Chociaż nic nie przebije propozycji powołania ok. 400 nowych komisarzy wyborczych w miejsce obecnych 50 sędziów - komisarzy. Mają podzielić na okręgi dane powiaty i dużo innych uprawnień, a jedyny wymóg - wykształcenie prawnicze :) Gratuluję nam wszystkim przyszłych wyborów, jeżeli ta dziwna ustawa przejdzie...

      Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (21)

    Zagraj w GRY.wm.pl

    • Goodgame Empire
    • Goodgame Big Farm
    • Goodgame Poker
    • Shadow Kings - The Dark Ages