Niedziela, 27 maja 2018. Imieniny Amandy, Jana, Juliana

Bartuś zasługuje, żeby żyć jak inne dzieci

2018-03-13 13:00:00 (ost. akt: 2018-03-13 13:42:22)

Autor zdjęcia: Archiwum prywatne/FB

POMOC\\\Półroczny Bartuś urodził się bez dłoni i przedramienia. Teraz potrzebna mu pomoc. bo rehabilitacja oraz proteza kosztują, i to niemało. — Bartuś zasługuje, by żyć jak inne dzieci. Dlatego szukamy pomocy gdzie się da — mówi mama chłopca.

Bartuś mieszka z rodzicami i siostrą w Królowej Woli obok Ełku. Rodzina wiele przeszła.

— W 2009 roku na świat miał przyjść nasz pierwszy syn Kubuś. W wyniku owinięcia pępowiną udusił się w siódmym miesiącu ciąży. Rok później urodziła się nasza córka, Lenka. Los i wtedy nie oszczędzał. Gdy miała półtora roku, dostała sepsy. Lekarze nie dawali jej szans na przeżycie. Jednak Bóg miał ją w opiece. Udało się - wyszła z tego bez powikłań, teraz Lenka ma 8 lat — opowiada mama, pani Paulina Wiśniewska.

Pani Paulina dodaje, początkowo że po tych przeżyciach nie chcieli z mężem więcej dzieci. Jednak czas wyleczył rany.

— Po ośmiu latach ucieszyliśmy się, gdy okazało się, że jestem w ciąży. A gdy okazało się, że będziemy mieli synka, radość była tym większa. W szóstym miesiącu pojechaliśmy z mężem na badania prenatalne. Wynik powalił nas z nóg. Usłyszeliśmy: dziecko nie ma dłoni i przedramienia. Te słowa pamiętamy do dziś. Płakaliśmy, zastanawialiśmy się - czemu znów spotyka nas nieszczęście... — opowiada mama chłopca.

Lekarz w Warszawie, do którego odesłano rodzinę, potwierdził wadę Bartusia. Pani Paulina wspomina rozmowę z córką, kiedy chciała ją przygotować do przyjścia na świat brata.

— Po tej wiadomości Lenka nie chciała już brata, bo miał być bez ręki. Przeprowadziliśmy z nią długie rozmowy, więcej tego nie powiedziała. I wiem, że teraz bardzo kocha swojego brata.

Bartek przyszedł na świat w maju 2017 roku. Poród był trudny, trzeba było wykonać cesarskie cięcie.

— Bartuś dostał 7 puntów, miał niewydolność oddechową, zamartwicę i brak przedramienia i prawej dłoni. Jako pierwszy widział go mąż, ja dopiero później. Nieukształtowaną rączkę zobaczyłam na drugi dzień, gdy musiałam Bartusia przebrać. Pokochałam synka z tą malutką rączką — mówi pani Paulina.

Po wyjściu ze szpitala zaczęły się kolejne problemy. Chłopiec wymaga stałej rehabilitacji. NFZ przyznał tylko 7 darmowych sesji. Za resztę rodzice płacą z prywatnej kieszeni. Lekarze doradzają oprotezowanie rączki już teraz.

— Protezy powstają w Niemczech. Koszt to ponad 50 tysięcy złotych. Do tego dochodzi potrzeba rehabilitacji przez długie lata, dojazdy, codzienne potrzeby. Nie dajemy już rady. Dlatego prosimy o pomoc wszędzie, gdzie się da. Bartuś zasługuje, by żyć jak inne dzieci. Prosimy ludzi od dobrym sercu o wsparcie. Dla nas każda złotówka to dużo, bo koszty leczenia rehabilitacji oraz zakupu protezy przekraczają nasze możliwości — apeluje pani Paulina.

Jak pomóc Bartkowi? Wystarczy wejść na stronę pomagam.pl. Tam przeczytać można historię Bartusia i dowiedzieć się, jak wesprzeć leczenie chłopca.

mro
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. pytanie #2461501 | 94.254.*.* 13 mar 2018 13:58

    ale co z protezy dla dziecka które rośnie jak na drożdżach? na ile lat wystarczy proteza? lub na ile miesięcy?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    Zagraj w GRY.wm.pl

    • Goodgame Empire
    • Goodgame Big Farm
    • Goodgame Poker
    • Shadow Kings - The Dark Ages