Poniedziałek, 24 września 2018. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

Mazur Ełk bez punktów w Łomży

2018-09-03 09:00:00 (ost. akt: 2018-09-03 09:36:04)

Autor zdjęcia: ŁKS/yt

MKS Mazur Ełk nie uruchomił serii zwycięstw, na co liczyli ełccy kibice. Po ubiegłotygodniowym sukcesie w meczu ze Zniczem Biała Piska, podopieczni Przemysława Kołłątaja grali w sobotę z ŁKS-em 1926 Łomża. Niestety, przegrali.

MKS Mazur Ełk przed sobotnim meczem z ŁKS-em miał powody do zadowolenia. Tydzień wcześniej po świetnym widowisku udało im się pokonać dobrze dysponowany zespół Znicza Biała Piska. Łomża przed sobotnim spotkaniem miała na koncie tylko trzy punkty. Podopieczni Przemysława Kołłątaja pojechali na łomżyński stadion, by wygrać. Niestety, cel nie został spełniony.

Pierwsza bramka padła po trzydziestu minutach. Rywale dośrodkowali z rzutu wolnego, piłka po zamieszaniu odbiła się od rękawic bramkarza i wróciła do przeciwników. Pomocnik ŁKS-u podaniem wykorzystał koszmarny błąd ełckich obrońców, którzy zostawili dwóch niepilnowanych napastników tuż pod bramką Adama Radzikowskiego. Futbolówka trafiła wprost pod nogi jednego z nich, a ten bez najmniejszego problemu umieścił piłkę w siatce.

Odpowiedź ze strony Mazura przyszła, chociaż późno. W 79. minucie obrońcy gospodarzy sfaulowali naszego prawego skrzydłowego tuż przy polu karnym. Plan na wykonanie wolnego był prosty: krótkie podanie tuż pod nogi Mariusza Łapińskiego. Plan się powiódł, Łapiński uderzył z pierwszej i wyrównał wynik.

Po wyrównaniu nastąpiła ostra walka obu ekip. Stawka była duża, bo następny gol miał zadecydować, kto z murawy zejdzie z kompletem punktów. Niestety, dla Mazura ostatnie 10 minut było koszmarne. Na trzy minuty przed końcem meczu rywale wykonywali rzut rożny. Ełcki bramkarz popełnił tragiczny błąd — próbował wybić piłkę poza pole karne, ale w nią nie trafił. Na stadionie gospodarzy wybucha euforia, Łomża wygrywała 2:1 tuż przed końcem spotkania. Ełczanie rozpoczęli rozpaczliwy bój chociaż o jeden punkt, nie udało im się jednak doprowadzić do remisu. Prowadzenie udało się za to podwyższyć gospodarzom. Rywale w doliczonym czasie gry odzyskali piłkę przy własnym polu karnym, prostopadłym podaniem wypuścili w rajd lewym skrzydłem jednego z napastników. Ten dośrodkował po ziemi do Damiana Gałązki. Gałązka bez trudu pokonał ełckiego bramkarza, tym samym pieczętując los Mazura w sobotnim spotkaniu. Przegraliśmy boleśnie wynikiem 1:3.

Szansę na zrehabilitowanie się ełczanie będą mieli w środę. Na własnym boisku Mazur Ełk podejmie Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Zapraszamy na ełcki stadion w 17:00.

mro
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Elczan #2573840 | 89.228.*.* 6 wrz 2018 11:13

    Jak nic się nie stało kasę powinni oddać co dostają są wyniki jest kasa nie ma wyników nie ma kasy inne kluby chętnie na tym skorzystają bo przynajmniej mają osiągnięcia

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Jan #2573498 | 68.194.*.* 6 wrz 2018 00:40

    nic sie nie stalo, nic sie nie stalo

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. X #2570695 | 89.228.*.* 3 wrz 2018 09:40

    Gdzie ta rewolucja w zespole ?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Zagraj w GRY.wm.pl

    • Goodgame Empire
    • Goodgame Big Farm
    • Goodgame Poker
    • Shadow Kings - The Dark Ages