Czwartek, 13 grudnia 2018. Imieniny Dalidy, Juliusza, Łucji

Bezowocny wyjazd do Radomia [SKRÓT]

2018-11-13 10:00:00 (ost. akt: 2018-11-13 10:06:41)

Autor zdjęcia: Bronradom.pl

Piłkarze Mazura Ełk w miniony weekend mierzyli się w Radomiu z tamtejszą Bronią. Niestety, podopieczni Przemysława Kołłątaja przegrali. Rywale strzelili im dwie bramki, żadnej odpowiedzi ze strony ełczan nie było.

MKS Mazur Ełk po sobotnim starciu z Bronią Radom wciąż jest głęboko w strefie spadkowej. Ełccy piłkarze po dwóch całkiem udanych spotkaniach, w których wywalczyli remisy, mieli nadzieję tym razem na komplet punktów. Niestety, podobny plan mieli radomianie. To drużyna ze środka tabeli, a więc zadanie podopiecznych Przemysława Kołłątaja do łatwych nie należało.

Trudno powiedzieć, żeby któraś z drużyn przeważała w pierwszej połowie. Zaczęło się od nieśmiałych uderzeń gospodarzy zza linii pola karnego. Dwa strzały oddane po ziemi nie zagroziły jednak bramce Bartka Danowskiego. Równie niegroźne dla bramki radomian okazały się próby odpowiedzi ze strony piłkarzy Mazura. Najpierw było dośrodkowanie, nieco zbyt wysokie, by ktoś mógł je domknąć. Później ełcki napastnik próbował strzału z dystansu, który okazał się być jednak bardzo niecelny. Kilka minut później po zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym ełczanie znów próbowali z daleka - równie nieskutecznie. Zmiana na tablicy wyników przyszła w 36. minucie po rzucie rożnym. Piłka trafiła pod nogi jednego z piłkarzy Broni. Ten oddał strzał w kierunku bramki Danowskiego, który sparował uderzenie. Futbolówka za chwilę jednak znalazła się w siatce, dobita przez Kamila Czarneckiego. Chwilę później było znów gorąco pod ełcką bramką, jednak przed stratą kolejnego gola uratowała nas poprzeczka.

Druga połowa już od samego początku należała wyraźnie do Broni Radom. Gospodarze przeprowadzali atak za atakiem, bez odpowiedzi ze strony ełczan. Na szczęście akcje okazywały się być albo niegroźne, albo nieskuteczne. Ełcki golkiper i cała linia obrony mieli ręce pełne roboty aż do końca spotkania. Przy takim natłoku akcji można się było spodziewać efektu w postaci kolejnej bramki dla radomian. Tak też się stało w 88. minucie, kiedy po ładnej akcji prawą stroną sam na sam z bramkarzem stanął napastnik gospodarzy, Dominik Lesniewski. Uderzył precyzyjnie tuż przy prawym słupku, a ełcki bramkarz musiał po raz drugi wyjmować piłkę z siatki. Mecz zakończył się chwilę później.

— Przyjechaliśmy powalczyć, ale ta walka wyglądała niezbyt dobrze. Najgorsze jest to, że zawodnicy otrzymują od nas informacje i wiedzą, jak mają reagować na pewne rzeczy, ale ta realizacja w pewnych momentach jest przerażająca i to boli najbardziej. W drugiej połowie staraliśmy się, ale za mało. Dziękuję chłopakom za charakter, ale niestety troszkę ambicji zabrakło. Nie zasłużyliśmy dzisiaj na zwycięstwo — powiedział na pomeczowej konferencji trener Przemysław Kołłątaj.

Po porażce 0:2 z Radomiem, ełczanie mają dorobek 10 punktów w 16 meczach. Ostatni mecz rundy jesiennej odbędzie się 17 listopada na ełckim stadionie. O godzinie 13:00 w sobotę ełczanie podejmą wymagającego rywala — Polonię Warszawa.

Kamil Mróz

Fot. Bronradom.pl

Skład: Danowski, Kalicki, Jagłowski(45' - Gołaszewski) Łapiński , Famulak( 54' Kalinowski) , Szaraniec(kpt), Zieniewicz, Berezovsky, Woźniak, Rafał Kalinowski(45'Twardowski), Gulbierz. Rezerwowi: Radzikowski; Żęgota, Dawid Kalinowski; Konieczka , Twardowski, Gołaszewski, Prusinowski




Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. X #2622538 | 89.228.*.* 13 lis 2018 11:10

    Znowu złe wieści. :-( Czyży Mazur szykował się do spadku z III ligi ?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages