Wtorek, 22 stycznia 2019. Imieniny Dominiki, Mateusza, Wincentego

Orlik wreszcie wylądował

2009-06-05 00:00:00

Z prawdziwą pompą otwierano w poniedziałek 1 czerwca kompleks boisk przy Zespole Szkół nr 2 w Ełku. Wstęgę przecinał sam minister sportu Mirosław Drzewiecki. Boiska do gry w piłkę nożną, siatkową i koszykową powstały bowiem w ramach rządowego programu "Moje boisko — Orlik 2012". Ten przy "budowlance" jest pierwszym w Ełku, ale nie ostatnim.

Ełcki Orlik jest szczególny, bo to ostatnie boisko z transzy z 2008 roku. Minister zapowiedział, że rozpoczęły się już przetargi tegoroczne. Do tej pory w województwie zbudowano 21 Orlików, w całym kraju jest ich ponad 550.

— I to bardzo dobrze, bo dzieci mają gdzie grać. Im szybciej to robimy, tym szybciej one mogą tam grać — mówi Mirosław Drzewiecki, minister sportu.

Dwa boiska — boisko piłkarskie (wymiary 30x62 m) oraz boisko wielofunkcyjne (30x44m), budynki sanitarno-szatniowe, 4-metrowe ogrodzenie — to wszystko zajmuje powierzchnię prawie 2,5 tys. mkw. Kompleks miał być oddany do użytku w listopadzie 2008 roku, został w poniedziałek 1 czerwca.

— I to dobrze, bo to znakomity prezent na Dzień Dziecka — stwierdził starosta ełcki Krzysztof Piłat. — Trochę później, bo wykonawca się po prostu nie wyrobił. Dobrze się jednak złożyło, bo dzięki temu zrobiliśmy je w lepszym standardzie. Nasze boisko różni się od podstawowej wersji, bo ma odwodnienie, wykładzinę nieco lepszej jakości i trwalsze ogrodzenie. Boisko jest położone w okolicy trzech wielkich osiedli: Północ I i II oraz Konieczki oraz w pobliżu czterech szkół. Mam nadzieję, że będzie dobrze służyło.

Orlik zamiast miliona złotych kosztował ponad 1,6 mln zł (ze względu na opóźnienia). Po 333 tys. zł dało ministerstwo sportu i samorząd województwa, resztę dołożył samorząd powiatu ełckiego. To, czy pieniądze zostały dobrze wydatkowane, przetestowali jako jedni z pierwszych młodzi piłkarze klubu UKS Rona 03. Ocena wypadła na plus.

— Dobre, fajne, miękkie, dobrze się gra — mówi Sebastian. — Przyda się nam — stwierdza Anna Nowakowska. — Tamto żużlowe było straszne. Nie dość, że łatwo było o kontuzję, to jeszcze człowiek wracał taki brudny.

Chętnych do pogrania na obu boiskach brakowało nie będzie. Każdego dnia do godz. 14 Orlik będzie administrowany przez szkołę, od 14 do 19 — zajęcia poprowadzi animator sportu specjalnie zatrudniony w ramach tego programu, a po 19 na Orlika wejdą dorośli. Można tam grać do późnych godzin wieczornych, bo boisko jest oświetlone ponad 100-watowymi żarówkami.

Orlika będzie budowało także miasto oraz samorząd gminy Ełk.

Agnieszka Żukowska
a.zukowska@gazetaolsztynska.pl
Uwaga! To jest archiwalny artykuł. Może zawierać niaktualne informacje.