Czwartek, 17 października 2019. Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora

Podziel się:

Podziel się:

Aktywne obchody Dnia Kobiet, czyli „Babski walking tropem wiedźmy z mokradeł” i… kota

Nordic Walking i gra terenowa. Tego jeszcze nie było! „…udowodniliśmy, że prawdziwa wiedźma, szanujący się wiedźmin deszczu, śniegu, wiatru i wilgoci się nie boją. Pokonaliśmy grę terenową z kijkami w dłoniach. Musieliśmy wykazać się nie tylko dobrą kondycją, ale i spostrzegawczością, sprytem, szybkością, poczuciem humoru, gibkością, umiejętnością obsługi smartfona i słuchania ze zrozumieniem, wiedzą z chemii, kosmetologii, matematyki, topografii, itd. oraz...umiejętnością zespołowego lotu na miotle. Zabawa była przednia…”

Impreza pt. „Babski walking tropem wiedźmy z mokradeł” odbyła się dzięki współpracy Centrum Edukacji Ekologicznej w Ełku, Stowarzyszenia Wronki, Towarzystwa Krajoznawstwa i Turystyki Aktywnej oraz Nordic Walking-owego Ełku.
Niedziela 10.03.2019 przywitała nas wiadomościami z kraju o wielu nocnych interwencjach straży pożarnej z powodu załamania pogody i silnego wiatru. Prognoza dla Mazur nie napawała optymizmem: max 4 stopnie C, deszcz, śnieg, możliwe porywy wiatru do 70 km/h. Mimo to czternastoosobowa grupa sympatyków chodu nordyckiego i dobrej zabawy postanowiła poznać kolejny produkt zaprzyjaźnionego Stowarzyszenia Wronki – grę terenową „Wiedźma z mokradeł”. Powstała ona dzięki pasji i zaangażowaniu wielu ludzi, którym zależy na kreowaniu rzeczywistości oraz promowaniu swojego miejsca na ziemi – Wronek, w których przeszłość i tradycja współistnieją z nowoczesnością.
„Wiedźma z mokradeł” zachwyciła nas, rozbawiła, zmusiła do wysiłku fizycznego i intelektualnego. Bardzo spodobał się nam pomysł wykorzystania w niej „gadających słupków”, czyli słupków z tabliczkami informacyjnymi, na których jest kod QR do odczytu opowieści za pomocą smartfona i specjalnej aplikacji. Dzięki temu wielu z nas miało okazję przypomnieć sobie kilka z dziewięciu „opowieści z odkrytych kart historii i zapamiętanych przez najstarszych mieszkańców” - rok temu 18.03.2018 wędrowaliśmy we Wronkach ich śladem.
Podczas wędrówki od bazy do bazy (w rekwizyty zaopatrzył je Roman Kapturczak) wszyscy szukaliśmy kota - każda z trzech drużyn miała za zadanie uwiecznić tego zwierzaka na zdjęciu. Walczyliśmy o punkty za wykonanie zadań jak lwy, uzupełnianie naszych grupowych albumów szło nam wspaniale, nie mieliśmy problemów nawet z ułożeniem zaklęć, ale nasz spokój burzył… brak kiciusia. Prawie cały czas padało, więc wszystkie szanujące się „sierściuchy” pochowały się w ciepłych i suchych zakamarkach. Byliśmy twórczy, nawet narysowaliśmy sobie na twarzach kocie wąsy i czarne noski, ale nasi przewodnicy (Waldemar Trzcianowski, Przemysław Brynda, Marian Kordowski, Elżbieta i Jerzy Rudnikowie) nijak nie chcieli dać nam punktu za zdjęcie z mruczkiem. Mimo to poradziliśmy sobie – pomogli nam mieszkańcy Wronek, którym zaburzyliśmy domowy mir błagając o focię z ich miałczącymi pupilami.
Grę zakończyliśmy wyścigiem na miotłach, który poprowadziła Naczelna Czarownica (Basia Kapturczak odpowiedzialna za przeprowadzenie całej imprezy, przygotowanie albumów, mapek i rekwizytów). Jako, że mamy wprawę w chodzeniu z kijami, lot na miotle poszedł nam wzorowo. Nie przeszkadzał fakt, że miotła była jedna, a jeźdźców trzech. Grupa I wspięła się na wyżyny miotłowego jeździectwa i zrobiła pokaz lotu wywrotkowego na szczupaka ze ślizgiem na brzuchu.
Po odstawieniu mioteł, udaliśmy się do świetlicy wiejskiej, którą na nasz przyjazd wyszykowała Agnieszka Jakubowska .
Ela Antoszewicz - Prezes Stowarzyszenia Wronki, powitała nas czym chata bogata: ciepło bijące z uśmiechów gospodarzy i kominka, kawa, herbata i przepyszne ciasta przygotowane przez panie ze Stowarzyszenia (Elę Antoszewicz, Agnieszkę Jakubowską, Dianę Jakubowską, Marię Borawską).
Po prezentacji zaklęć, które miała za zadanie ułożyć każda z grup i podliczeniu punktów, nastąpiła dekoracja zwycięzców. Każda z drużyn otrzymała na pamiątkę medale (drewniane krążki wycięte przez Karola Więcko i ozdobione logo Stowarzyszenia Wronki techniką decoupage) oraz albumiki, do których wklejono zdjęcia wszystkich uczestników zabawy i... kota.
W trakcie gry terenowej zdobyliśmy m.in. wiedźmi makijaż, garbate nosy i spiczaste kapelusze. Czegoś nam brakowało. Nasi gospodarze, jak zawsze, stanęli na wysokości zadania i do naszego image dodali czarne pelerynki i spódniczki (uszyte podczas projektowych warsztatów krawieckich, specjalnie dla nas brakujące stroje wiedźm doszyła Sylwia Więcko).
Brawo Stowarzyszenie Wronki!
Dziękujemy Wam za gorące przyjęcie i wspólną zabawę.

Grę terenową „Wiedźma z mokradeł” wspomagały różne darowizny i projekty. Dzięki darowiźnie od Nadleśnictwa Olecko Stowarzyszenie miało wkład własny na projekt "Rozwijajmy razem" dofinansowany przez FIO (warsztaty krawieckie, zakup tkaniny i szycie spódnic i peleryn). Następny projekt, to Inicjatywa Środowiska Lokalnego na rzecz rozwoju ES pt. Wiedźma z mokradeł” w ramach projektu "Ośrodek Wsparcia Ekonomii Społecznej w Ełku" współfinansowanego ze środków EFS realizowanego przez Stowarzyszenie Adelfi.

Fot. Zbigniew Ostrowski, Marta Kapturczak, Agnieszka Jakubowska, Joanna Mackiewicz, Emilia Soliwoda, Małgorzata Fiborek, Monika Wądołowska, Alicja Tracichleb-Salik

Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: A.T.-S. oraz opublikowany na portalu Ełk: Aktywne obchody Dnia Kobiet, czyli „Babski walking tropem wiedźmy z mokradeł” i… kota
Oceń artykuł:

(0)