Sobota, 23 września 2017. Imieniny Bogusława, Liwiusza, Tekli

Podziel się:

Podziel się:

Katastrofa, zamach czy nie wiadomo co

Co zdarzyło się 10 kwietnia 2010 roku na lotnisku w Smoleńsku? No właśnie, co? Chyba Rzeczpospolita dorobiła się swojego "zamach na Kennedy'ego". Tyle że zamach na prezydenta USA był w 1963 roku. Z punktu widzenia technologii były to czasy prehistoryczne.

Należę do grupy ludzi, którzy nie potrafią sobie jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie: co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku na lotnisku w Smoleńsku. Na początku uważałem, że to po prostu nieszczęśliwy wypadek, może spowodowany nieświadomie przez rosyjskich kontrolerów. Teraz jednak mam coraz więcej wątpliwości, choć żadnych dowodów.

Po prostu w ciągu ostatniego roku okazało się, że Kreml i prezydent Putin osobiście potrafią kłamać w żywe oczy. I specjalnie się z tym nie kryją. Skoro kłamią w sprawie Ukrainy, to dlaczego mam im wierzyć, że mówią prawdę o Smoleńsku? Dlatego nie wierzę im.

A waszym zdaniem, co zdarzyło się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku?

1. Rosyjscy kontrolerzy i polscy piloci. Jedni i drudzy popełnili błędy.
2. Typowy dla Rosji bałagan. Rosyjscy kontrolerzy źle prowadzili polski samolot
3. To był zamach. Odpowiedzialny jest Putin
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Prawy Ełk oraz opublikowany na portalu Ełk: Katastrofa, zamach czy nie wiadomo co...
Oceń artykuł:

(0)